Prokurator czeka

2009/02/19

Jutro w redakcji Głosu na pytania dotyczące pomocy ofiarom przestępstw będzie czekał prokurator.
/www.gk24.pl/

Szanowny Panie Prokuratorze, nie mogę z powodu grypy przyjechać na spotkanie z Panem. Uznając inicjatywę
prokuratury za niezwykle pożyteczną proszę o poświęcenie uwagi następującym problemom: 1. odpowiedzialność osób
i instytucji za rozkradzenie mienia poradzieckiego w Kłominie koło Bornego Sulinowa, 2. wyjaśnienie sprawy
„samobójstwa bezdomnego świadka, który powiesił się w radiowozie w Bornem Sulinowie”, 3. doprowadzenie do
niewyobraŜonego zadłuŜenia miasta i gminy Borne Sulinowo i brak stosownych zawiadomień do prokuratury ze strony
obecnej pani burmistrz i radnych gminnych i powiatowych.
Sprawy te czekają na wyjaśnienie juŜ bardzo długo. Pan prokurator jest powszechnie szanowany za swoje pryncypialne
podejście do egzekwowania prawa wobec wszystkich, to moŜe przy okazji pora zająć się funkcjonowaniem prokuratury
i sądów w Szczecinku. Prawo złamano tam juŜ nie raz. Czego dowodem moŜe być wypłacenie odszkodowań przez sąd
okręgowy w Koszalinie.
Niezłą dokumentację znajdzie Pan prokurator w Internecie, m.in. na forum „Głosu Koszalińskiego” i na prywatnych stronach, po
wpisaniu w wyszukiwarce Google: Borne Sulinowo, bezprawie, prawo, afery, Kłomino, Wełnic, Werbowski, Mac, Pietkiewicz –
Chmyłkowska, blogspot, itp.
śyczę dużo zadowolenia z pracy i bezpośrednich kontaktów z mieszkańcami regionu.

Taki wpis na forum oficjalnie ukazującego się dziennika jest wg. prawa, anonimowym zawiadomieniem o popełnieniu lub podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Dobrze, że przed wyborami 15 marca 2009 roku mieszkańcy miast i gminy Borne Sulinowo mogą się spotkać np. z prokuratorem. Szkoda, że tak daleko. Może jakieś spotkania wyjazdowe?


Bezprawie na cenzurowanym „moderatora” forum www.gk24.pl

2009/01/28

Odpowiem anonimowemu rozmówcy /telefonicznemu/, na forum /rozmowa niedokończona o 09:51/.

Nie wiem, czy i kto w ramach organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości prowadzi/kontynuuje śledztwo

w sprawie „samobójstwa bezdomnego M. Winczewskiego w radiowozie w Bornem Sulinowie”.

Wiem natomiast, Ŝe informacje przekazane mi osobiście, w obecności godnych zaufania świadków,

przez nieŜyjącego Michała Winczewskiego, zobowiązują wymiar sprawiedliwości do ścigania byłych

funkcjonariuszy policji i przed poznaniem ich przeze mnie, zostały juŜ wcześniej przekazane

przedstawicielom wymiaru sprawiedliwości i ci właśnie przedstawiciele wym. spraw. Ŝadnych działań nie podjęli.

„Powieszenie się bezdomnego w radiowozie” było ostatnią akcją pozostajacej bezkarną od lat,

lokalnej bandy, wobec kolejnego „bezdomnego”.

Podobnie jak napad na mnie i odebranie kasety video w czasie realizacji zdjęć do programu

telewizyjnego Telewizji Polskiej – Program I /byłem i pozostaję autorem programu o „zagospodarowaniu

mienia poradzieckiego”/ oraz poszukiwanie mnie przez właściciela restauracji „Maryna” w Bornem Sulinowie,

w asyście lokalnej ekipy policjantów z powodu rzekomo niezapłaconego rachunku za 3 piwa i coca – colę.

„Borneńska mafia” sobie zaszalała. Nie przewidziała jednak jednego. śe to wszystko nie dzieje się „na niby”, lecz „na prawdę”.

śe ich igraszki zakończą się np. śmiercią „bezdomnego w radiowozie w Bornem Sulinowie”.

Od 35 lat Ŝyję z pisania, mówienia i pokazywania m.in „borneńskiej bandzie” podobnych bandziorów i cwaniaków.

Z faktu, Ŝe dotychczas Ŝyję /czasami mocno poobijany, okradzony i zniesławiony/, wynika Ŝe doświadczenie mam spore.

Michał Winczewski w ostatnich godzinach swojego Ŝycia był zastraszany po raz kolejny przez byłego funkcjonarusza policji – Mikłasza.

De facto ten bandzior stał się jego oprawcą psychicznym. Podobnie jak wcześniej wielu innych bezdomnych.

To fakty! Zna je obecna pani burmistrz, bo była o nich wielokrotnie informowana.

Nie ma takiej siły i mafii, która ochroni winnych cudzej śmierci przed odpowiedzialnością.

Nie te czasy, nie te „układy”. To co wiem ja na temat „borneńsko – szczecineckiego układu”,

to drobiazg wobec wiedzy innych dziennikarzy – np. Edyty Hendzel, Jerzego Rostkowskiego, Michała Fajbusiewicza,

czy Piotra Polichońskiego i Rajmunda Wełnica z „Głosu Koszalińskiego”.

Nie wszyscy zamierzają „powieści się w radiowozie” nawet odwoŜeni radośnie przez lokalną ekpię niby policjantów

do zakładu karnego w Szczecinku, gdzie odmówiono przyjęcia mnie do aresztu.

Pan Śliwicki, były komendant komisariatu w Bornem Sulnowie, zaszalał sobie wtedy za kierownicą radiowozu jednosobowo, osobiście.

Nie sprawdził jednak, czy nie mam „rękawiczek w buciczkach” i w jakich sposób i przez kogo utrwalane są jego harce.

Podobnie jak wiele innych osób, a tak naprawdę wśród miłych, pracowitych, fajnych mieszkańców Bornego Sulinowa, jest ich kilka… które nie sprawdziło, czy złodzieje działajacy na zlecenie skradli mi właściwy komputer, telefony komórkowe, aparaty fotograficzne, czy teŜ w odpowiednim momencie podpalili samchód.

Znałem nieŜyjącego „Perszinga”, podobnie jak Zdzisława Najmrodzkiego i wielu innych bandziorów,

osobiście. UwaŜali, Ŝe policjanci są od ich ścigania a dziennikarze od opisywania.

Dziennikarzy to tylko „ruska chołota” bije, powiedział do mnie kiedyś jeden z szefów mafii wołomińskiej.

„Mafia borneńska” widocznie z tej szkoły.

Wszystkim czytelnikom forum GK24 gorąco polecam lekturę ksiąŜki J. Rostkowskiego „Ginące miasta. Borne Sulinowo. Kłomino”.

Tam wyjaśniono juŜ wiele. Reszta „oliwy sama wypłynie”, bo jak wiadomo „oliwa sprawiedliwa i zawsze na wierzch wypływa”,

a „bilans musi być na zero” – jak mawia pani biegła sądowa – biegła rewident – E. Leśniczek, która kiedyś wspólnie z panią D. Knopik

bandziorów i złodziei ze Spółdzielni „Wspólnota”, radnymi będących, pogoniła – co tak pięknie , bo prawdziwie opisała

pani redaktor E. Hendzel w reportaŜu „Borne Sulinowo miasto bezprawia” zamieszczonym w „Głosie Koszalińskim”.

Byli burmistrzowie J. Chrzanowski i J. Tomazak, podobnie jak obecna pani burmistrz R. Pietkiewicz – Chmyłkowska,

w sprawach złodziejstwa w spółdzielniach mieszkaniowych nawet paluszkami nie kiwnęli.

!5 marca 2009 roku w Bornem Sulinowie wybory uzupełniające do rady.

Do tego czasu będzie wiadomo, kto odpowiada lub nie, za śmierć Michała Winczewskiego.

Tak postanowiłem a jak coś postanowię, to nie ma mocnych, czy mocarzy. Taki juŜ jestem i takim pozostanę.

Człowiek nie Ŝyje a nie „na chwilę zagrzebał się w piasku na cmentarzu”.

Czy to tak trudno zrozumieć?

Wszelkie anonimowe komentarze „goście” niech wsuną sobie „w buciki”.

Nie marinujcie czasu. Mleczko się rozlało… Zbiór buraków rozpoczęty

——————–

Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 28.01.2009 – 13:08

Głos Koszaliński nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez internautów. Więcej informacji w regulaminie forum.

Jeden z wpisów, który zniknął z forum http://www.gk24.pl po kilkunastu sekundach.

Nie ważne, czy ktoś się zarejestrował, czy nie na forum. Jeżeli zaczyna pisać o lokalnych klikach ma szanse na natychmiastowe usunięcie wpisu.

Na czyje polecenie działa „moderator”?