Wybory uzypełniajace sposobem na rozbicie układu?

2009/02/15

infopl
Grozi zawaleniem

Grozi zawaleniem

WYBORY UZUPEŁNIAJĄCE sposobem na rozbicie układu
/fragmenty forum http://www.gk24.pl – zapis 2009/02/15/

~Danka~
Wczoraj, 22:45
Wpis #521
Goście

CYTAT(Teodor Werbowski @ 12.02.2009, 20:40) 
Widzę że strach odebrał Ci rozum i pleciesz bzdury. W jaki sposób miałbym kandydować w Bornem mieszkając i pracując w Gliwicach – poczytaj sobie ordynację wyborczą. Poza tym mógłbym kandydować, ale nie w tym okręgu wyborczym. Nie jest mi również potrzebna dieta radnego i mam świadomość, że jeden radny nic tu nie zdziała. W końcu nie jestem idiotą aby tracić czas i reputację w tym towarzystwie. Na dodatek mam interesującą pracę i się nie nudzę. Pomagam ludziom których wykorzystujecie – robię to legalnie, jawnie i zgodnie z prawem. W odróżnieniu do tych wszystkich tchórzliwych anonimów, którzy usiłują mnie obrazić, pomówić nie muszę się ukrywać.

Niech pan nie zwraca uwagi panie Teodorze na rozmaitych „gości” i nadal spokojnie wyjaśnia dlaczego rachunki za wodę i ogrzewane będą rosły a długi miasta „uwierały” mieszkańców.
Danka

 

~malowany z krolem~
Dzisiaj, 09:33
Wpis #522
Goście

CYTAT(Danka @ 14.02.2009, 22:45) 
Niech pan nie zwraca uwagi panie Teodorze na rozmaitych „gości” i nadal spokojnie wyjaśnia dlaczego rachunki za wodę i ogrzewane będą rosły a długi miasta „uwierały” mieszkańców.
Danka

szukacie Mac’a oto jest http://forum2.dziennik.pl/read.php?2,616715,page=2 chyba szuka http://www.dialogizpodlogi.blogspot.com/sposobu na ujawnienie całej prawdy o Kłominie co za tupet! najgorsze ze tam go czytaja i wpisow usunac nie mozna jeszcze te felietony w polskim radiu skandal jak tak mozna?! co na to wladze wojewodzkie, powiatowe, gminne i rada osiedla nie mowiac juz o panu adasiu jednym czy drugim?! co na to „zdrowy korzen” buraczanego ukladu nie mowiac o werbowskich, lexach, „gosciach” i mocarzach

przez to wszystko nie poszedlem na msze

 

~Elżbieta B.~
 Dzisiaj, 10:38
Wpis #523
Goście

CYTAT(Danka @ 14.02.2009, 22:45) 
Niech pan nie zwraca uwagi panie Teodorze na rozmaitych „gości” i nadal spokojnie wyjaśnia dlaczego rachunki za wodę i ogrzewane będą rosły a długi miasta „uwierały” mieszkańców.
Danka

Panie T. Werbowski jaki jest związek upraw „energetycznych” na terenie gminy, na ciągłe zmiany koncepcji ogrzewania miasta, przebudowy ciepłowni? Dlaczego nie zainstalowano pieców olejowych, które były zakupione do Gródka (Kłomina jak wolicie)? Był pan głównym inspektorem ochrony środowiska na Śląsku, to dlaczego nie napisze pan o Kronoszpanie w Szczecinku i Matexie w Bornym? Co wylatuje z kominów tych fabryk?
Jaki to ma wpływ na nasze płuca (stałych mieszkańców, nie tych co wpadną na grzyby)? Dlaczego nie wyjaśni pan sprawy kineskopów przywiezionych na wysypisko w Bornym aż z Piaseczna i tego co się z nimi stało? Co stało się z rtęcią znalezioną na drodze do miasta? Czy segregacja odpadów jest prawidłowa? Czy ktoś kontroluje składnice złomu? Co i skąd tam trafia? Gdzie wywożone jest to czego nie da się odsprzedać do hut? 
Panie Z. Mac jaki jest związek pomiędzy książkami, które znalazłam w bibliotece miejskiej w Bornym i pana exlibrisami a obrzucaniem pana błotem przez „lokalnych patriotów”? Pan te książki przekazał osobiście, czy ktoś je znalazł na śmietniku i zaniósł do biblioteki? Co pan ma wspólnego z Radiem Born obecnie? Przecież to jeden internetowy szajs o mieście. Czy pan się pod tym podpisuje jako zawodowy dziennikarz? Dlaczego do dziś nie ukazał się pana film o zagospodarowaniu mienia poradzieckiego w TVP? Co powiedział dokładnie panu i pani Elżbiecie L. Michał Winczewski o udziale w jego spółkach biznesmenów z Bornego Sulinowa? Kto pana zdaniem imiennie odpowiada za zezwolenie na zniszczenie skarpy nad brzegiem Pile przy budowie „Mariny”?
Dlaczego nie ujawni pan materiałów uzyskanych od pana Koralewskiego a dotyczących podziemi w Bornym Sulinowie? Czy pan się ukrywał jako dziennikarz w latach 2000 – 2001, w związku ze sprawą ekokonwersji i afery Tarnowskich Gór, o której kiedyś pan zaczął pisać w ogólnopolskim dzienniku? Czy żyje bohater pana reportażu „Śmieciarz”? Jeżeli nie – czy wyjaśniono już kto odpowiada za sprowadzanie do Polski setek ton odpadów z Niemiec? Czy takie odpady mogły trafić na teren naszej gminy?
Panie Lex jaki jest związek pana wypowiedz na forum dotyczących Bornego Sulinowa z pana profesją? Czy jest pan prawnikiem, czy to tylko „nick” internetowy? Kiedy osobiście odwiedził pan Borne Sulinowo i jakie z opisywanych na forum problemów odnalazł pan w rozmowach z mieszkańcami?
Panie „gość” jak pan ma na imię i nazwisko? Czy posiada pan jakąś konkretną wiedzą na temat Bornego Sulinowa, czy jedynie stek obelg pod adresem wyżej wymienionych? Jeżeli posiada pan widzę odmienną od prezentowanej na tym forum, to dlaczego pan jej nie ujawni?
Panie prezesie Wirtualnego Fun Klubu Bornego Sulinowa, czy pan już zrozumiał na czym polega uczciwość?
Pani burmistrz, czy pani nadal zamierza tolerować i sama uprawiać politykę chowania głowy w piasek i obrzucania innych obelgami, czy może zechce pani na stronie http://www.bornesulinowo.pl wyjaśnić to o czym powyżej. Jeżeli pani nie może, to kto na to pani nie pozwala? Starosta, wojewoda, prokuratura, Centralne Biuro Śledcze, czy lokalne układy?
Chętnie poczytam na te tematy na tym forum szanowni państwo. Odsyłających innych na leczenie psychiatryczne odsyłam poświęcone tej tematyce fora lub strony o prywatnych placówkach służby zdrowia w Szczecinku i Bornym Sulinowie.

Elżbieta B.

 

~Teodor Werbowski~
 Dzisiaj, 10:44
Wpis #524
Goście

CYTAT(Danka @ 14.02.2009, 22:45) 
Niech pan nie zwraca uwagi panie Teodorze na rozmaitych „gości” i nadal spokojnie wyjaśnia dlaczego rachunki za wodę i ogrzewane będą rosły a długi miasta „uwierały” mieszkańców.
Danka

Jest niedzielne przedpołudnie, chwila wolnego czasu na kończenie wątku inwestycji systemu ciepłowniczego. Inwestycji która na wiele lat pogrążyła Gminę w biedzie. Jak to w życiu, gdy jedni tracą to drudzy zyskują. Taka gra strategiczna o sumie zerowej. Wróćmy więc do początku, czyli ZAŁOŻEŃ DO PLANU ZAOPATRZENIA MIASTA I GMINY W ENERGIĘ i konsekwencji jego nieprzestrzegania. Z analiz dokonanych w ramach przygotowanych założeń wynikało, że niezbędna jest w pierwszej kolejności poprawa jakości przesyłu ciepła do odbiorców (duże straty ciepła rozległą i tylko częściowo izolowaną siecią oraz znaczne straty nośnika – wody za którą też trzeba płacić w kosztach ciepła). Stan kotłów węglowych f-my SEFAKO (produkowane do dzisiaj, o niezłych parametrach i ekologiczne) oceniono jako co najmniej dostateczny. A pewnie mogłoby być lepiej, gdyby nie kiepska jakość eksploatacji i umiejętności personelu. W każdym bądż razie uważaliśmy że odpowiednio serwisowane i eksploatowane kotły mogły służyć miastu jeszcze przez co najmniej kilka lat aż do pełnego zamortyzowania. Aby umożliwić pewną poprawę parametrów środowiskowych oraz obniżyć koszty paliwa i umożliwić okolicznym rolnikom wejście w uprawy tzw. roślin energetycznych (niekoniecznie tylko wierzby), zaproponowaliśmy stopniowe zastępowanie węgla biomasą, tak by stanowiła co najmniej 10% paliwa . W tym czasie mogłyby rozwijać się plantacje roślin energetycznych, co najważniejsze leżące w pobliżu (mniejsze koszty transportu, udogodnienia przy przechowaniu, itp. …). Po rozmowach z miejscowym Nadleśnictwem było dla nas oczywiste, że na zaopatrzenie z tego żródła nie można było liczyć, chyba że wyjątkowych okolicznościach. Pomysłodawcy budowy kotłów na biomasę bez zaplecza paliwowego o tym nie wiedzieli? Jest to jeszce jeden z powodów, dla których rozliczeniem inwestycji powinna zająć się prokuratura.

 

~Gość~
 Dzisiaj, 11:09
Wpis #525
Goście

Pomysłodawcy budowy kotłów na biomasę bez zaplecza paliwowego o tym nie wiedzieli? Jest to jeszce jeden z powodów, dla których rozliczeniem inwestycji powinna zająć się prokuratura.
To pytanie do obecnej pani burmistrz? Co stało się z kotłami i innymi urządzeniami /nowymi/, zainstalowanymi w Gódku? Gdzie podziały się grzejniki z kilkunastu ogromnych budynków? Przecież na taczkach i furmankach nikt tego nie wywiózł! Co z tą rtęcią, która była na drodze? Słabo się pan stara panie Teodorze Werbowski. 

 

~Gość~
 Dzisiaj, 12:56
Wpis #526
Goście

Zanosi się na prawdziwą zimę w Bornem Sulinowie! Borneńskie wiewiórki biegają w okolicach ciepłowni niczym poparzone. Podobno Indianie, którzy pochodzą z Bornego od lat zbierają chrust. Podobnie jak u nas mieszkańcy wiosek popegeerowskich. Widziałem w okolicach Nadarzyc koło Bornego Sulinowa w woj. zachodniopomorskim. To ważna wskazówka.
Każde posiedzenie rady miasta i gminy powinno rozpoczynać się od odczytania prognozy pogody na daną sesję.
To będzie najcenniejsza informacja płynąca do obywateli z UMiG.
Niektórzy radni mogą uzupełniać prognozę w oparciu od odczucia własne. Łamanie w kościach, krzyżu, ból głowy, plamy przed oczyma lub odczucie ciepła płynące w ich kierunku od obywateli.
http://www.dialogizpodlogi.blogspot.com/ – prognoza pogody w oparciu o odczucia własne.
Jutro moim zdaniem nie będzie padało a jeżeli to mało. Dzisiaj pada. Śnieg skrywa delikatnym puchem dziury w jezdniach. Dzieci lepią bałwanki a ich rodzice myślą czy nie wypaść po chrust w okolice „Mariny”. Pora ognisk domowych bliska. kiedy padnie system ciepłowniczy dogrzejemy się przy kręgach na podwórkach lub koksownikach wystawionych pod urzędem, komisariatem i nowoczesną ciepłownią.
Pan Teodor Werbowski natomiast dogrzeje się spokojnie w domu przy małżonce i psie. Red. Mac’any przy „grzańcu” a reszta forumowiczów przy ciepłym „Bóg zapłać” skierowanym do nich przez radnych za oddane głosy.

 

~Teodor Werbowski~
 Dzisiaj, 14:32
Wpis #527
Goście

CYTAT(Elżbieta B. @ 15.02.2009, 10:38) 
Panie T. Werbowski jaki jest związek upraw „energetycznych” na terenie gminy, na ciągłe zmiany koncepcji ogrzewania miasta, przebudowy ciepłowni? Dlaczego nie zainstalowano pieców olejowych, które były zakupione do Gródka (Kłomina jak wolicie)? Był pan głównym inspektorem ochrony środowiska na Śląsku, to dlaczego nie napisze pan o Kronoszpanie w Szczecinku i Matexie w Bornym? Co wylatuje z kominów tych fabryk?
Jaki to ma wpływ na nasze płuca (stałych mieszkańców, nie tych co wpadną na grzyby)? Dlaczego nie wyjaśni pan sprawy kineskopów przywiezionych na wysypisko w Bornym aż z Piaseczna i tego co się z nimi stało? Co stało się z rtęcią znalezioną na drodze do miasta? Czy segregacja odpadów jest prawidłowa? Czy ktoś kontroluje składnice złomu? Co i skąd tam trafia? Gdzie wywożone jest to czego nie da się odsprzedać do hut? 
Panie Z. Mac jaki jest związek pomiędzy książkami, które znalazłam w bibliotece miejskiej w Bornym i pana exlibrisami a obrzucaniem pana błotem przez „lokalnych patriotów”? Pan te książki przekazał osobiście, czy ktoś je znalazł na śmietniku i zaniósł do biblioteki? Co pan ma wspólnego z Radiem Born obecnie? Przecież to jeden internetowy szajs o mieście. Czy pan się pod tym podpisuje jako zawodowy dziennikarz? Dlaczego do dziś nie ukazał się pana film o zagospodarowaniu mienia poradzieckiego w TVP? Co powiedział dokładnie panu i pani Elżbiecie L. Michał Winczewski o udziale w jego spółkach biznesmenów z Bornego Sulinowa? Kto pana zdaniem imiennie odpowiada za zezwolenie na zniszczenie skarpy nad brzegiem Pile przy budowie „Mariny”?
Dlaczego nie ujawni pan materiałów uzyskanych od pana Koralewskiego a dotyczących podziemi w Bornym Sulinowie? Czy pan się ukrywał jako dziennikarz w latach 2000 – 2001, w związku ze sprawą ekokonwersji i afery Tarnowskich Gór, o której kiedyś pan zaczął pisać w ogólnopolskim dzienniku? Czy żyje bohater pana reportażu „Śmieciarz”? Jeżeli nie – czy wyjaśniono już kto odpowiada za sprowadzanie do Polski setek ton odpadów z Niemiec? Czy takie odpady mogły trafić na teren naszej gminy?
Panie Lex jaki jest związek pana wypowiedz na forum dotyczących Bornego Sulinowa z pana profesją? Czy jest pan prawnikiem, czy to tylko „nick” internetowy? Kiedy osobiście odwiedził pan Borne Sulinowo i jakie z opisywanych na forum problemów odnalazł pan w rozmowach z mieszkańcami?
Panie „gość” jak pan ma na imię i nazwisko? Czy posiada pan jakąś konkretną wiedzą na temat Bornego Sulinowa, czy jedynie stek obelg pod adresem wyżej wymienionych? Jeżeli posiada pan widzę odmienną od prezentowanej na tym forum, to dlaczego pan jej nie ujawni?
Panie prezesie Wirtualnego Fun Klubu Bornego Sulinowa, czy pan już zrozumiał na czym polega uczciwość?
Pani burmistrz, czy pani nadal zamierza tolerować i sama uprawiać politykę chowania głowy w piasek i obrzucania innych obelgami, czy może zechce pani na stronie http://www.bornesulinowo.pl wyjaśnić to o czym powyżej. Jeżeli pani nie może, to kto na to pani nie pozwala? Starosta, wojewoda, prokuratura, Centralne Biuro Śledcze, czy lokalne układy?
Chętnie poczytam na te tematy na tym forum szanowni państwo. Odsyłających innych na leczenie psychiatryczne odsyłam poświęcone tej tematyce fora lub strony o prywatnych placówkach służby zdrowia w Szczecinku i Bornym Sulinowie.

Elżbieta B.

SKORO ZOSTAŁEM WYWOŁANY DO TABLICY
to spróbuję odpowiedzieć dzisiaj na część pytań a resztę, ekologicznych i energetycznych tematów, przedstawię kolejno w najbliższych dniach. Wbrew plotkom nie jestem bezrobotny i mam sporo interesującej pracy. Póki co nie jestem już usuwany z tego forum. Częściową odpowiedż w/s upraw roślin energetycznych i sensownego przechodzenia na tą bazę paliwową znajdzie Pani w poprzednich moich wpisach komentujących sposób przeprowadzenia modernizacji systemu ciepłowaniczego, ze znanymi skutkami: znaczny wzrost kosztów zaopatrzenia w ciepło oraz obniżenie bezpieczeństwa energetycznego Miasta. O bezsensownym, z punktu widzenia mieszkańców Gminy, zadłużeniu mającym również związek z tą inwestycją nie wspomnę. Wykorzystanie roślin o dużych przyrostach masy i małych wymaganiach środowiskowych oraz odpadów organicznych ma jedynie sens w gospodarce lokanej. Dla rolników i przedsiębiorców mogą one być sposobem na zagospodarowanie nieużytków a uzyskiwana z tych paliw energia jest w pewnym sensie odnawialna i może wpłynąć na poprawę stanu środowiska. Celowo piszę może, gdyż wcale tak być nie musi. Wszystko zależy od przyjętego sposobu postępowania. Zilustruję to przykładami. Spalanie zrębków drzew iglatych, a ma to miejsce również w Bornem i cały czas od kilku lat w „Kronospanie”, może pogarszać stan środowiska ze względu na zwiększoną emisję jednych z najbardziej niebezpiecznych trucizn kancerogennych jakim są dioksyny (16% rocznej emisji światowej to dioksyny powstające naturalnie w przyrodzie wskutek wybuchów wulkanów oraz pożarów lasów iglastych. Ile obecnie pochodzi ze spalania zrębków drewna iglastego nie wiem?). W Bornem kotły nie są przystosowane do specjalnego, wysokotemperaturowego spalania takiej biomasy. Jeśli chodzi o „Kronospan”, to należy mieć nadzieję, że takie właśnie kotły tam postawiono, gdyż zainstalowano tam kilkukrotnie większe moce. Łącznie moce zainstalowane w Szczecinku i w Bornem (ponad 90MW) powodują, że powiat sczcecinecki przoduje w wykorzystaniu biomasy w Polsce i nie jest to powód do radości, ponieważ wpływa to na jej ceny (niezaspokojony popyt lokalny, konieczność transportu ze znacznych odległości i to w sytyuacji, kiedy „wozi się powietrze”, ponieważ potrzeba jej objętościowo 3 krotnie więcej).W przypadku „Kronospanu” ujednolicenie bazy paliwowej i surowcowej było jak najbardziej uzasadnione, gdyż obniżono przy tym koszty paliwa a więc podniesiono rentowność produkcji. Poziom emisji dioksyn ze spalania drewna iglastego jest przy tym wyższy niż w przypaku węgla. Głownym obecnie żródłem dioksyn są spalarnie odpadów komunalnych oraz huty. Tam emisja jest niemal dziesięciokrotnie wyższa. Ważnym żródłem dioksyn jest również tzw. niska emisja, pochodząca ze spalania węgla (szczególnie, tego który zawiera zwięszoną ilość chlorku sodu – węgiel zasolony) w przestarzałych piecach i palenia w przydomowych kotłowniach oraz piecach odpadami komunalnymi powstającymi w gospodarstwach domowych. Piszę o tym dlatego że jest to dość powszechny proceder jako swoista forma oszczędności oraz z powodu tego że szczecinecki MEC przymierza się (w/g artykułu w GŁOSIE)do postawienia spalarni odpadów komunalnych jako taniego żródła ciepła. W całej Polsce mieszkańcy miast bronią się przed spalarniami, a w Szczecinku „uczeni mężowie” zarządzający miastem uważają, że jest to tanie żródło paliwa. I wszystko to ma miejsce w powiecie któy usiłuje oprzeć swoją gospodarkę na usługach turystycznych, rolnictwie i przetwórstwie rolnym a na dodatek w powiecie w którym spora część obszaru została objęta ścisłą ochroną przyrodniczą (NATURA 2000). Czyż nie jest to barbarzyństwo i dywersja? Gdyby tak było w rzeczywistości, to nikt nie budował by kopalń węgla, wydobywał gaz i ropę naftową ponieważ wystarczyłoby produkować odpady. Na szczęście tak nie jest. Spalarnie odpadów komunalnych buduje się wtedy, gdy zachodzi taka konieczność spowodowana bezradnością w gospodarce odpadami (selekcjonujmy je i wykorzystujmy jako surowce wtórne!) w dużych ośrodkach miejskich. Tam jest to uzasadnione ekonomicznie i do tego się dopłaca a nie zarabia. Owszem wykorzystywana energia cieplna jako produkt uboczny pozwala na obniżkę kosztów utylizacji odpadów. Same instalacje spalarni są niezwykle kosztowne i w przypadku tych korzystających z nowych rozwiązań technologicznych, w miarę bezpieczne ale pod warunkiem wysokiej kultury technicznej ich użytkowników. Wyobrażacie to sobie w Szczecinku?

 

Zdzisław Mac 0-7…
  Dzisiaj, 16:19
Wpis #528

Swojak

Grupa: Użytkownicy zarejestrowani
Wpisów: 138
Dołączył: 4.01.2009
Skąd: Polska

Nr użytkownika: 892

Panie Z. Mac jaki jest związek pomiędzy książkami, które znalazłam w bibliotece miejskiej w Bornym i pana exlibrisami a obrzucaniem pana błotem przez „lokalnych patriotów”? Pan te książki przekazał osobiście, czy ktoś je znalazł na śmietniku i zaniósł do biblioteki? Co pan ma wspólnego z Radiem Born obecnie? Przecież to jeden internetowy szajs o mieście. Czy pan się pod tym podpisuje jako zawodowy dziennikarz? Dlaczego do dziś nie ukazał się pana film o zagospodarowaniu mienia poradzieckiego w TVP? Co powiedział dokładnie panu i pani Elżbiecie L. Michał Winczewski o udziale w jego spółkach biznesmenów z Bornego Sulinowa? Kto pana zdaniem imiennie odpowiada za zezwolenie na zniszczenie skarpy nad brzegiem Pile przy budowie „Mariny”? Dlaczego nie ujawni pan materiałów uzyskanych od pana Koralewskiego a dotyczących podziemi w Bornym Sulinowie? Czy pan się ukrywał jako dziennikarz w latach 2000 – 2001, w związku ze sprawą ekokonwersji i afery Tarnowskich Gór, o której kiedyś pan zaczął pisać w ogólnopolskim dzienniku? Czy żyje bohater pana reportażu „Śmieciarz”? Jeżeli nie – czy wyjaśniono już kto odpowiada za sprowadzanie do Polski setek ton odpadów z Niemiec? Czy takie odpady mogły trafić na teren naszej gminy?

1. Książki osobiście przekazałem do biblioteki. W większości to bezcenne pozycje traktujące o żeglarstwie, pochodzące ze zbiorów kolegi żeglarza Jana z Piły i mojej. Podobnie jak czasopisma poświęcone informatyce i Internetowi. Pozostała część księgozbioru nie została przekazana, ponieważ nie udało się zorganizować transportu a trudno żebym przenosił na własnym grzbiecie jeszcze ok. 200 kilogramów. Jestem bardzo wdzięczny pani Danucie P. za okazaną pomoc przy przygotowaniu książek do przekazania do biblioteki w Bornem Sulinowie. Spis wszystkich tytułów pozostaje w jej dyspozycji. Pozostałe książki trafiły do rąk osób zainteresowanych – czyli borneńskich dzieciaków, z borneńskich czworaków /np. z ul. Mickiewicza/,

2. Obecnie nie mam nic wspólnego z Radiem Born. Chwilowa współpraca zakończyła się w dniu uroczystego ogniska na terenie ośrodka PRL, w czasie którego były komendant policji – Śliwicki – fotografował się z dziećmi z Kłomina, także z dziewczynką, której bandyci przykładali pistolet do głowy. Dałem temu natychmiast „wyraz” na antenie Radia Born. Uznano, że informację przekazałem będąc w stanie „wskazującym na spożycie” /że też po takie argumenty nie sięgali nawet spece od propagandy z KC PZPR, kiedy „używałem” sobie na temat „komuny” na antenie „Zapraszamy do trójki”/.Teraz przekazuję tę opinię jeszcze raz – przed spożyciem herbatki po góralsku… Nie wyobrażam sobie takich sytuacji, gdzie dorosły mężczyzna /Śliwicki/, z uśmiechem na twarzy fotografuje się z dziećmi z Kolonii Karnej, co ma być oznaką jego zainteresowania losami dzieci z Kłomina, a w raporcie policyjnym sporządzonym w jego placówce, napad z użyciem broni i przystawieniem jej dziewczynce do głowy, określa się jako „naruszenie miru” domowego.
W żaden sposób nie podpisuje się pod obecną działalnością tzw. radia Born i bardzo żałuję udzielenia temu tzw. radiu pomocy materialnej i upowszechnienia wiedzy o nim wśród koleżanek i kolegów z Polskiego Radia oraz promowaniu go przeze mnie przez kilka tygodni.
Przyjąłem do wiadomości, że jest to forma terapii dla tzw. prezesa, o czym sam mnie poinformował w czasie rozmowy telefonicznej. Działalności pani Marioli Grunwald i Adama Kaczkowskiego nie chce mi się już komentować. Storna istniej do „pokazywania” potencjalnym klientom skłonnym zamówić występy „Party Band” /Lenin na luzie/, na weselach, chrzcinach i stypach. Całość jest żałosna i nie ma nic wspólnego ani z dziennikarstwem obywatelskim ani jakimkolwiek innym /poza działalnością radiowęzłów znanych naszym babkom, dziadkom, matkom i ojcom z czasów Stalina i Gomułki/,

3. Michał Winczewski opowiedział i zapisał dużo informacji o różnych osobach i ich interesach w Bornem Sulinowie, w których osobiście uczestniczył lub w których był przesłuchiwany w charakterze świadka przez prokuratorów. 
Wiedza ta pozostaje w dyspozycji E. Leśniczek i mojej, do chwili wyjaśnienia kto odpowiada za „samobójstwo bezdomnego w radiowozie, w Bornem Sulinowie”. Myślę, że podejmowane nie tylko przeze mnie ale i innych dziennkarzy działania, doprowadzą do całkowitego wyjaśnienia przyczyn nie tylko śmierci Miachała, ale także osób odpowiedzialnych za wcześniejsze ograbienie go z majątku oraz wykorzystywanie i prześladowanie na terenie miasta. Niejasności jest wiele. Przez kilka tygodni Michał mieszkał u nas, w pokoju redakcyjnym, przy ul. Chrobrego 13, w Bornem Sulinowie i unikał wychodzenia na ulicę. Tłumaczył to niechęcia do niego jednego z pracujących jeszcze wtedy policjantów.
Wyprowadził się na kilkanaście dni przed śmiercią, w związku z naszym wyjazdem do warszaawy i Częstochowy. Mieszkając u nas pracował, porządkował swoje sprawy.
Był sierotą. Poszukiwał Ojca, w czym pomagało mu wiele osób. Jego niespodziewana śmierć wstrząsneła nami bardzo. Zgrozą powiało kiedy z internetowego wydania „Głosu Koszalińskiego” najpierw dowiedzieliśmy się, że próbował jako terrorysta wysadzić stację benzynową w powietrze, a z następnej relacji – że powiesił się w radiowozie. Więcej na ten temat może napisać red. Rajmund Wełnic, ponieważ jego „skrótówka” figurowała pod tekstami. Teksy zniknęły po kilku godzinach, a zapowiadana informacja w wydaniu papierowym nie ukazała się następnego dnia.
Ta sprawa zostanie wyjaśniona do końca, niezależnie od tego kto i dalczego chce ją zatuszować. Moda na „wieszających się” dobiegła końca, z chwilą pojawienia się „sprawy pana Olewinika”, o czym piszę często w moich felietonach,

4. Za zniszczenie /”zagospodrowanie”/ morenowej skarpy nad brzegiem jeziora Pile, pod ośrodkiem „Marina”, odpowiadają właściciel i były burmistrz – Józef Tomczak. Moim zdaniem to jedna z największych szkód wyrządzonych „lesnemu miasteczku” w ciągu ostatnich lat,

5. Dlaczego nie ujawniam materiałów dot. podziemi w Bornem Sulinowie, przekazanych mi m.in. przez pana Koralewskiego?
Ze względu m.in. na bezpieczeństwo osób, które tych podziemi poszukiwały. Przypomnę – brat pana Koralewskiego zginął w wypadku samochodowym w niedługim czasie od dokonania tzw. odkrywki przed Domem Oficera /prace przerwano z niewiadomych powodów – nie z braku wyników/. Pod domem p. Koralewskiego w samochodzie spłonął młody człowiek, który interesował się także poszukiwaniami. Przyjdzie czas na wyjaśnienie tych tajemnic. Wymaga to jednak środków i przygotowania specjalistycznego zespołu oraz zapewnienia bezpieczeństwa poszukującym,

6. W latach 1997 – 2001, w różnych okresach, ukrywałem się z osobami posiadającymi wiedzę na temat „utylizacji odpadów w Polsce i powiązań tego typu działalności ze spec służbami oraz dyplomatami i bankierami”. Dokładniej te osoby musiały się ukrywać przed bandytami i osobami powiazanymi z organami ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Bohater reportarzu „Śmieciarz” żyje . Sprawcy wielu tragedii jego rodziny i współpracowników, w większości, mają się dobrze. Doprowadziliśmy jedynie do skazania człowieka, który przesadził ścigając nas z obżynem i siekierą.
Temat odpadów sprowadzanych z zagranicy, podobnie jak do niedawna głowic atomowych i ich obecności np. w rejonie Bornego Sulinowa, pozostaje obecnie na marginesie „medialnego życia polityków”. Moim zdaniem powróci niebawem jako element „rozgrywnki” przed wyborami prezydenckimi. Reportaż „Śmieciarz” /jego pierwsza część/, w najbliszych dniach znajdzie się na moich stronach internetowych i w jednym z dzienników ogólnopolskich.
Czy odpady spoza granic Polski trafiły na teren gminy Borne Sulinowo? Niewątpliwie trafiły tu odpady sprowadzone jako rzekome komponenty do produkcji. Czy pochodziły z zagranicy? Ze względu na dobro reporterów przygotowujących dokumentację na ten temat, nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Sprawa odpowadów zgromadzonych na terenie Zakładów Chemicznych w Tarnowskich Górach i ich późniejszej utylizacji czeka na swojego „dziennikarza śledczego” /podobnie jak temat tzw. ekokonwersji/.

Niewiele więcej mogę napisać w tej chwili. Kilka z tematów dot. Bornego Sulinowa i Szczecinka jest przygotowywanych przez najczęściej młodych wiekiem i duchem dziennikarzy. Niektórym z nich pomagam. Inni radzą sobie świetnie sami. W nich cała nadzieja na „lepsze jutro” dla mieszkańców powiatu i gminy. Przypomnę, że awantura o „bezprawie w Bornem Sulinowie” rozpoczęła się przed laty od publikacji red. Edyty Hendzel nt. przestępstw popełnionych przez byłego radnego i „prezesa” spółdzielni mieszkaniowej „Wspólnota” – Mariusza Pańkowca, silnie powiązanego z lokalnym układem „trzymającym władzę” i jednym z prokuratorów.
Prawo do tytułu należy do mnie, wspniały reportaż napisała Edyta Hendzel, która z tego powodu miała dużo nieprzyjemności a w pewnym momencie zdecydowała się na szybsze opuszczenie Polski.
Ja w Polsce pozostaję. Bywam w Bornem Sulinowie. Browar pijam ale nie w „Marinie” /tam mają na posyłki za klientami lokalną policję/. Do wielu tematów powrócę po wyjaśnieniu sprawy śmierci Miachała i rozkradzenia Kłomina.
W okolice Bornego powrócę a co za tym idzie – będę bywał w mieście – ponieważ jestem właścicielm ziemianki na niewielkim skrawku ziemi w odległosći kilku minut jazdy od Urzędu Miasta i Gminy.

Życzę powodzenia w ratowaniu miasta przed całkowitą zapaścią finansową i w oczyszczaniu z lokalnych koterii.

Cieszę się, że zakończył swoje „występy” na tym forum „gość” odsyłajacy innych do psychiatry.
Niech pan zawsze sprawdza, czy magnetofonik u „nawalonego reportera” jest w długopisie, zegarku, czy w biuciach i czy na pewno ten któego pan kopie jest nawalony, czy może chory, jak bezdomny który przymarzł do chodnika pod kościołem. Proszę pamiętać o rozliczeniu się ze mną. Niezależnie od wyników rozprawy sądowej, która przed panem, za prokuratury – ale nie w Szczecinku /mam nadzieję/ i moją sprawą.

Zdzisław R. Mac
/tel.; +48 790808523 – grzecznościowy, przez całą dobę/
Zakopane, 2009/02/15.

Od jutra w Warszawie a w piątek i sobotę w Bornem Sulinowie koło Szczecinka i Kłominie koło Bornego Sulinowa. Realizujemy rozpoczęty w 2007/2008 roku reportaż „o zagospodarowaniu mienia poradzieckiego”. Tym razem poruszamy się w asyście ochroniarzy.

P.S. Przepraszam za ew. tzw. literówki ale herbatka po góralsku stygnie.

——————–
Odwiedź moją stronę

 

~~Gosc~~
 Dzisiaj, 17:04
Wpis #529
Goście

Dodajmy do tego zrozumienie posłów tych ziem w sprawie gospodarowania majątkiem pozostawionym przez armię czerwoną a będziemy mieli komplet do stolika – jak się dorobić nic nie robiąc.

 

~Gość~
Minutę temu
Wpis #530
Goście

Złoty czas hochsztaplerów

Janusz Dzikiewicz, jedyny szewc w Bornem, z wykształcenia technik budowlany, był pierwszym zameldowanym na stałe osadnikiem w miasteczku. – Zaczynałem jak Anioł z „Alternatywy 4”. Pilnowałem budynków, sprzątałem je – opowiada. Założył zakład szewski, bo szewcem był jego ojciec, więc trochę się na tym znał. Poza tym uznał, że w mieście będzie potrzebny szewc. I dobrze, że wpadł na ten pomysł jako pierwszy.

– Najlepiej się żyło, gdy w Bornem mieszkało kilkaset osób. Wszyscy się znali, pomagali sobie. Teraz jest inaczej. Trafiło tutaj zbyt wielu ludzi z niejasną przeszłością, którzy przed czymś uciekali. Przed płaceniem alimentów, przed urzędem skarbowym. Chcieli zacząć od nowa. Wielu jest cwanych. Trzeba uważać – mówi Dzikiewicz.

Do Bornego trafiło wielu hochsztaplerów i karierowiczów, którym gdzie indziej pośliznęła się noga. Liczyli, że tutaj, w ogólnym bałaganie, w środowisku nie znających się ludzi, znowu wypłyną. Niektórym się udało. Zostawali, na przykład, radnymi. Na 18 radnych zasiadających w Radzie Gminy Borne Sulinowo sześciu zostało skazanych za różne przestępstwa. Inni zostawali prezesami w powstających jak grzyby po deszczu spółdzielniach, które za grosze kupowały budynki po garnizonie i miały zamieniać je na mieszkania. Połowa z kilkunastu spółdzielni upadła, bo prezesi albo dopuszczali się nadużyć, albo na prowadzeniu takiej firmy kompletnie się nie znali. Spółdzielnię „Wspólnota” założył robotnik po zawodówce, wcześniej karany. Teraz siedzi w więzieniu za nadużycia. Były prezes innej spółdzielni, organista, ma dwie sprawy w sądzie. Kolejny prezes, podający się za anglistę i historyka prawa, ma jeszcze więcej procesów.

Dziesięć lat minęło od tej publikacji w „Rzeczpospolitej” (27.08.99, nr 34).

Redaktor Zdzisław Mac ma rację – Borne Sulinowo ze swoimi władzami samorządowymi to nadal miasto bezprawia. Pan Teofil Werbowski ma rację – niefrasobliwość i głupota zrujnowały budżet miasta.
Mieszkańcy tez mają dużo racji narzekając na urzędników w magistracie. To ludzie nieżyczliwi i zajęci sobą. Powinni robić coś innego.

Jeszcze nie tak dawno lokalni włodarze zwalczali nas jako żądających zbyt wiele dla ludzi wywiezionych z dziećmi do Kolonii Karnej w Kłominie. Z grona dziennikarzy wrogiem numer jeden stał się red. Z. Mac.


Lewitacje samorządowe /brudnopis z forum www.gk24.pl/

2009/02/10

WYBORY UZUPEŁNIAJĄCE, WYBORY UZUPEŁNIAJĄCE sposobem na rozbicie układu
~Gość~ Wpis #421
Goście CYTAT(WRI @ 9.02.2009, 09:13)
ODEZWA do lewitujących samorządów, jutro o 9.00, w tym miejscu.
Włodarzy i mocarzy i ogólnie lewitujących prosimy o niestosowne komentarze.
/wri/
P.S.
Jesteśmy zdecydowani głosować na kandydata na radnego, zgłoszonego przez Kumitet LEWITujących Wyborców.
~Gość~ Wpis #422
Goście CYTAT(Gość @ 9.02.2009, 22:22)
Forum gk24.pl > O wszystkim > O wszystkim
JuŜ moŜna się szykować na zimowy zlot pojazdów wojskowych :: zobacz komentowany artykuł
Opcje
~PREZES~ Dzisiaj, 15:30
Wpis #1
Goście
KOCHANI PRZYJEśDśAJCIE KONIECZNIE NA LATO DO BORNEGO SULINOWA. WASZ ZLOT TO OSTATNIA ODROBINA NORMALNOŚCI
W TYM MIEŚCIE.
WŁODARZE TAK NAS URZĄDZAJĄ OD 15 LAT W KONTAKTACH ZE ŚWIATEM, śE ALBO SŁUCHAMY JAKIEGOŚ „LENINA NA LUZIE”
ALBO KOLĘDOWANIA PO BUDYNKIEM GMINY.
Forum gk24.pl > O wszystkim > O wszystkim
http://forum.gk24.pl/index.php?showtopic=1…amp;#entry87302
Cała POlska, prawie, wie o zlocie. Co urząd zrobił dla zlotu? „0” – prawie zero!
A co się nachwalił Zlotem?!!!
~Gość~ Wpis #423
Goście CYTAT(Gość @ 9.02.2009, 22:22)
panie Moc to dla pana

~Gość~ Wpis #424
Goście CYTAT(biegła w rachunkach @ 9.02.2009, 19:38)
Przykleiło się gówno do okrętu i krzyczy płyniemy. Kiedy skończysz zacumuj w marinie. Wybierz na noc wiatr z Ŝagli. A h.j!
Nazwa uŜytkownika ••••••
2009-02-10 WYBORY UZUPEŁNIAJĄCE – Forum gk…
http://forum.gk24.pl/index.php?showt… 1/5
Dzisiaj, 00:59
Dzisiaj, 01:06
Dzisiaj, 08:34
Dzisiaj, 09:03
Przykleiło się gówno do okrętu i krzyczy płyniemy. Kiedy skończysz zacumuj w marinie. Wybierz na noc wiatr z Ŝagli. A h.j!
G…. kurczowo się trzyma poniewaŜ chce płynąć z prądem.
Brawo panie Zdzisławie! Brawo panie Teodorze! Brawo panie Lex!
Was mogę zabrać ze sobą. Reszta „gości” zostaje na brzegu w marinie… komunalnej przy stadionie.
Tam są lepsze warunki do cumowania niŜ przy przereklamowanych ośrodkach o wyglądzie buraczanego „kloca”.
Zapraszam do mojej Arki
Noe
Płyń z nami. „Buraczani forumowicze” juŜ potonęli w g…. . Jeden co prawda jeszcze LEWITUJE ale to „samotny, biały Ŝagiel”. A hoj,
maładiec!

~gość~ Wpis #425
Goście CYTAT(Gość @ 9.02.2009, 23:35)
panie Moc to dla pana

Posłuchajcie jak jest w Bornem Sulinowie i jak bardzo komuś zaleŜy aby dewastacje i rabunek mienia przypisać poprzednikom. Nawet
przy okazji festynu programuje się świadomość jego uczestników. Sluchajcie uwaŜnie.
~Gość~ Wpis #426
Goście CYTAT(gość @ 10.02.2009, 00:59)
Posłuchajcie jak jest w Bornem Sulinowie i jak bardzo komuś zaleŜy aby dewastacje i rabunek mienia przypisać poprzednikom. Nawet
przy okazji festynu programuje się świadomość jego uczestników. Sluchajcie uwaŜnie.
… i na takie zachowanie moŜna odpowiedzieć – o tak…
http://www.dialogizpodlogi.blogspot.com/
lub olewając imprezki tych panów – wirtualnych fanów Bornego Sulinowa.[font=”Arial Black”][/font]
~Gość~ Wpis #427
Goście CYTAT(gość @ 10.02.2009, 00:59)
Posłuchajcie jak jest w Bornem Sulinowie i jak bardzo komuś zaleŜy aby dewastacje i rabunek mienia przypisać poprzednikom. Nawet
przy okazji festynu programuje się świadomość jego uczestników. Sluchajcie uwaŜnie.
ciagle piszecie o ludziach ktorych dla normalnych mieszkancow nie ma
co to za typek ten lysy lenin mariola radni pania burmistrz znaja bo uczyla w szkole maca znaja bo rozrabia w sprawie bezdomnych i
gazete wydawal i to wszystko tu codziennie to sie mysli o sasiadach rodzinie pieniadzach na rachunki tu sie tylko przesiaduje niezaleznie
od wieku bo tu dookola jest pustka tu jeszcze zycia nie ma i nie bedzie tak jak tam gdzie ludzie znaja sie od dziecka tu przyjechalismy z
sasiadami 9 lat temu i ci z urzedu to dla nas w wiekszosci obcy ludzie wsiowi nie umieja sie usmiechac trudno sie czegos dowiedziec a
szczegolnie prawdy niech pan pisze panie teodorze o tej cieplowni przynajmniej czegos sie dowiedzialam
~Gość~ Wpis #428
Goście Szanowna Pani smutno się zrobiło kiedy napisała pani Ŝe Ŝycia tu nie ma.
Chciałem o innej sprawie. Tajemnicze postępowanie. W sprawie pomeczowej interwencji oraz zachowania swoich funkcjonariuszy
wewnętrzne postępowanie dyscyplinarne prowadził powiatowy komendant policji w Szczecinku. Wprawdzie zostało ono zakończone,
ale policja nie chciała zdradzić nam wyników.
– Pan komendant przeprasza, ale to wewnętrzna sprawa policji – wczoraj powiedział nam tylko asp. sztab. Jarosław Walczak, rzecznik
szczecineckiej policji.
Kolejna rozprawa przeciwko policjantom ze Szczecinka. Prokuratura zarzuca im bezzasadne uŜycie siły i niedopełnienie obowiązków. To
wiadomość z dzisiejszego głosu. Pytam – kiedy postępowanie w sprawie naszych policjantów. Nie powinny bez echa pozostać róŜne
wyczyny. Taka prosta sprawa jak zakupu radiowozem. Dawniej to codzienność. Panowie nie chodzili pieszo. Rozbili radiowóz. Szybko
wyremontowali i nic nie było. Niby nic nie widzieli jak dom oficera okradano, choć są świadkowie, którzy wiedzą jak szybko zatrudnili
tych co się włamali.
Dobrze Ŝe powstało to forum o Bornem. Takie pranie brudów to dobry początek Ŝeby było lepiej.
2009-02-10 WYBORY UZUPEŁNIAJĄCE – Forum gk…
http://forum.gk24.pl/index.php?showt… 2/5
Dzisiaj, 09:15
Minutę temu
~Gość~ Wpis #429
Goście 15 lat temu opustoszałe miasto zdobywała najpierw kawalerka z okolic. Wyczynem sobotniej nocy było trafić butelką w okna
najwyŜszych pięter bloków.
Miasto oŜywa nocami, ale to Ŝycie ryzykowne. MęŜczyźni siedzą na więźbie dawnej szkoły i zrywają dachówki: przechodzą one z rąk do
rąk, latarek się nie pali. Potem trzaskają drzwi samochodu, warkot silnika, odjazd.
Do urzędu przyszedł inny Krzysztof Zając, który mówi: nie idzie sobie ze złodziejstwem poradzić. Jeśli dzwoni anonimowy telefon z
informacją, Ŝe szabrują – policja nigdy do Gródka nie zdąŜy.
/Marcin Kołodziejczyk – http://www.polityka.pl – nowe archiwum/
Pan redaktor Mac ma rację. Jednym z najgroźniejszych członów układów w Bornym był do niedawna komisariat policji
ze Śliwickim i Mikłaszem na czele. Ci panowie pokazywali na czym polega bezkarność i bezprawie ustawionych.
~wri + sprej1~ Wpis #430
Goście ODEZWA do lewitujących samorządów pojawi się nieco później a nie jak zapowiadaliśmy o 9.00.
Włodarzy i mocarzy i ogólnie lewitujących prosimy o niestosowne komentarze.
/wri/
Jesteśmy zdecydowani głosować na kandydata na radnego, zgłoszonego przez Kumitet LEWITujących Wyborców.
Spotkanie grupy A3 PSP-THW w dniach 6-8 lutego w Bornem Sulinowie
W dniu 07.02.2009r. około godziny 10.30 po spotkaniu organizacyjnym rozpoczęto zajęcia na poligonie wodno-nurkowym czyli praca
sonarami znajdującymi się w dyspozycji uczestników spotkania w połączeniu z pracą nurków w polu sonarowym z pokrywy lodowej.
Było to spotkanie Międzynarodowej Grupy Konsultacyjnej, która zajmuje się poszukiwaniem obiektów znajdujących się pod wodą w
ramach straŜy poŜarnych tak Niemieckich, jak i Polskich.
Oczywiście – to wszystko wydarzyło się w porozumieniu z najbliŜszą placówką Muzeum Narodowego. Prawda?
Borne Sulinowo przez lata nie było postrzegane jako potencjalne miejsce „ukrytych skarbów”. Strasznie mocno
niektórzy radni i burmistrzowie pukali się w czoło na wiadomość o skarbach na dnie jeziora lub podziemiach.
Oto jak Filip z konopi pojawia się Międzynarodowa Grupa Konsultacyjna A3 PSP-THW, która zajmuje się poszukiwaniem.
Radny Czerkawski zadba Ŝeby było wszystko O.K. przy poszukiwaniach na terenie Bornego i gminy. Zna się na tym i z pewnością na
bieŜąco na stronie http://www.borniak.com lub http://www.bornesulinowo.pl będzie informował o pracach poszukiwawczych. To wszystko z tego
powodu Ŝeby z podziemi i spod wody nagle wszystko nie zniknęło tak jak Kłomino. Na UMiG ciąŜy obowiązek kontrolowania takich prac.
Jest się czym zająć zamiast kolędowania.
Przy okazji jeziora. Tym razem bez marinowania tematu!
Sytuacja jezior w gminie Borne Sulinowo
List ktory wyslalem do wladz gminy Borne Sulinowo /do J. Chrzanowskiego – dop. wri/
Michael Morkisch Judengasse 5 52062 Aachen Niemcy 21.08.2005 LIST OTWARTY DO WLADZ MIASTA I GMINY BORNE SULINOWO
!!!
Sytuacja w jeziorach gminy Borne Sulinowo !!! Szanowni Panstwo, Po raz kolejny bylem w tym roku gosciem Panstwa gminy. I po raz
kolejny zostalem skonfrontowany z problemem ktory z roku na rok narasta a na ktory wydaje sie “nie ma mocnych” Chodzi mi o
sytuacje jezior podleglych bazie rybackiej w Pilawie (Koszalinska spolka rybacka – Panstwo wiedza najlepiej o kogo mi chodzi.) Jestem
wedkarzem hobbysta i z gruntu nie naleze do t.z.w. miesiarzy. Dla mnie zlowienie ryby to przezycie, emocje oraz satysfakcja kiedy
wiekszosc ryb wraca z powrotem do wody. Od 9 lat jezdze do waszej gminy i od 9 lat obserwuje ze zgroza rabunkowa gospodarke
prowadzona przez naszych “przyjaciol” rybakow z Pilawy, ktorzy na dodatek pobieraja od nas wedkarzy oplaty za wedkowanie. Kiedy
rozmawiam z wedkarzami znajomymi czy nieznajomymi spotykanymi gdzies na brzegu Jeziora Pile, Kociego, Strzeszyna, Brody i.t.d.
slysze w kolko to samo: “Panie, kiedys sie siadalo w poludnie na kladce i ciagalo na splawik 2-3 kg leszcze, teraz wszystko wycieli !!!
Widzial Pan jaka sielawa handluja ??? Jak szprotki . Mowili mi ze musza lowic sieciami z mniejszymi oczkami bo inaczej nic by nie mieli !!!“
Inni, i to powinno byc ostatnim alarmujacym dzwonkiem dla wladz gminy mowia:“Bylem tu dwa lata temu, w zeszlym roku, jestem
teraz ale w przyszlym roku jade gdzies indziej. Co z tego ze tu jest przepieknie, ale wole siedziec gdzies pod jakas elektrownia ale za to
zlowic rybe !!!!“ Szanowne wladze gminy Borne Sulinowo. Na pewno jestescie lepiej poinformowani od mojej skromnej osoby, ile
statystycznych polawiaczy ryb przejezdza do was co roku i ile zostawia u was w gminie gotowki ( a na pewno nie jest tego malo), ale
jedno moge panstwu powiedziec: z roku na rok bedzie ich coraz mniej a co sie z tym wiaze mniej pieniedzy w kasach sklepow, hoteli
restauracji i.t.d. i w efekcie w waszej !!!! Przez kilku i to doslownie kilku ludzi, cierpiec beda cale okolice Bornego. Czy ktos z panstwa
byl na bazie w momencie gdy nasi “przyjaciele” splywaja z jezior ??? Czy wiecie Panstwo ile ryby nie zostaje umieszczonej w zadnych
statystykach sprzedazy bo jest podobno “chora” a ktory zostaje sprzedana na boku. Czy widzieliscie panstwo jakiej wielkosci ryby
wedruja do rybackich koszy? Szczupaki ktory nie zasluguja jeszcze na nazwe szczupak (leb i ogon-nic wiecej) i wegorzyki przy ktorych
sznurowka w bucie jest gigantem. Ale kogo to obchodzi !!! Cale lata agregatu (na szczescie juz zabronionengo) tez zrobilo swoje. Czy
2009-02-10 WYBORY UZUPEŁNIAJĄCE – Forum gk…
http://forum.gk24.pl/index.php?showt… 3/5
« Następny starszy — Borne Sulinowo — Następny nowszy »
sznurowka w bucie jest gigantem. Ale kogo to obchodzi !!! Cale lata agregatu (na szczescie juz zabronionengo) tez zrobilo swoje. Czy
zastanawial sie ktos z panstwa, jak to jest ze kazdy z panow rybakow przy srednim zarobku 700-850 zlotych ( zawyzylem juz umyslnie
ich zarobki) posiada samochod i prowadzi calkiem niezle zycie. Czy nie nalezalo by sie zapytac, za co ???? Sam bylem przypadkowym
swiadkiem przyjazdu ksiegowej z wyplata do naszych „przyjaciol” i rzuconego z usmiechem przez jednego z nich „o, kuroniowka
przyjechala….” Czy panstwa nie zaniepokoil artykul o stanie jeziora Pile w jednej z duzych wedkarskich gazet, ktory ostrzega wrecz
wedkarzy przed przyjazdem na ryby. A Pile to naprawde duze jezioro, prawdziwa tragedia jest na mniejszych…. Porozmawiajcie
Panstwo z ludzmi z okolic, z handlowcami, hotelowcami i.t.d. zapytajcie o ich opinie. Jestem w stanie sie zalozyc, ze w statystykach
naszych koszalinsko-pilawskich „przyjaciol” ze spolki rybackiej w jeziorach jest tyle ryby, ze jak sie wklada noge do wody musi sie na
jakas nadepnac !!! Z tym tylko, ze te ryby w rzeczywistosci sa tylko na papierze !!! Mam bardzo proste pytanie do Panstwa. KIEDY SIE
TO SKONCZY ??? Czy nie zalezy wam na tym aby okolice Bornego byly magnesem turystycznym na duza skale. Aby mieszkancy mieli
sie lepiej ??? Czy to Panstwu nie wystarcza, ze coraz wiecej mieszkancow opuszcza Borne i jego okolice. Jednym z powodow jest
kompletny brak zainteresowania z Waszej strony tym, co sie dzieje z rybostanem. Co mnie osobiscie dziwi, to to,ze w kazdym sklepie
w Bornym stojac w kolejkach mozna slyszec rozmowy tylko na ten temat. Nie wieze ze nic o tym Panstwo nie wiecie i pierwszy raz o
tym slyszycie. No chyba ze nastawiamy sie na: a co mnie to …..!!! Jeziora szanowni Panstwo, to nie jest kurza ferma. Ryby nie rosna
jak grzyby!!! Moim zdaniem, jezeli ktos zacznie patrzec rybakom na reszcie na rece i ten rabunek sie skonczy, to za jakies 10 lat
wrocimy do w miare normalnego stanu. Jezeli cos sie zacznie dziac i to natychmiast. Jezeli…… ale na to sie nie zapowiada. SZANOWNI
PANSTWO !!! APELUJE DO PANSTWA W IMIENIU TYCH WSZYSTKICH KTORZY BEZPOSREDNIO BADZ POSREDNIO UZALEZNIENI SA
OD TURYSTYKI WEDKARSKIEJ W SESIE ZAGROZENIA EGZYSTENCJI, O PROBE RATUNKU JEZIOR PILE, KOCIE DUZE I MALE, LAKIE,
STRZESZYN, BRODY I WIELU INNYCH Z NIMI POLACZONYCH JEZIOR. CZY ZAWSZE W POLSCE TRZEBA STAC NA SKRAJU
PRZEPASCI ABY COS SIE ZACZELO DZIAC ??? CZY NIE ZALEZY PANSTWU NA DOBROBYCIE REGIONU, KTORY ZE WZGLEDU NA
POLOZENIE JEST WRECZ SKAZANY NA TURYSTYKE ??? MOZE KTOS POWINNIEN RYBAKOM Z PILAWY USWIADOMIC ZE PILUJA
DZIELNIE GALAZ NA KTOREJ SAMI SIEDZA !!!! Nie mam zbyt duzej nadziei ze moj apel spowoduje jakiekolwiek zmiany w tym chorym
ukladzie, ale moze znajdzie sie kilku odwaznych na miejscu, ktorzy mysla tak jak ja i ktorzy postaraja sie o to aby gmina przynajmniej
zarzadala dokumentow do kontroli, aby porozmawiala z ludzmi na miejscu, jak jest naprawde i moze stanie sie cud. W imieniu wielu
podobnie myslacych Michael Morkisch PS. Kopia tego listu wyslana zostala do Agencji Nieruchomosci Rolnych Skarbu Panstwa oraz
zamieszczona na stronie „Borniak” Michael Morkisch Judengasse 5 52062 Aachen Tel/Fax: +49 241 4011084
Michael
Panie Michale – udało się? Poglądy się panu zmieniły po poznaniu państwa Chrzanowskich, czy sytuacja uległa
poprawie?
„Borniak” w ramach odnowy moralnej informuje i poleca tę stronę. My takŜe gorąco polecamy!!!
A wybory nowego radnego juŜ 15 marca 2009 roku.
Nie wybierajmy juŜ więcej LEWITUJĄCYCH. Niech się bawią za swoje. Łatwej kasy szukają tam skąd przybyli.
Nie polecamy /włodarzom, mocarzom i radnym/ tej strony. To zupełne dno – to co tam opisują!
Jesteśmy na browcu nad jeziorem Ciemino opodal posiadłości red. Michała Fajbusiewicza. Rozglądamy się za tematami prac
semestralnych.