List „bandy trojga…”.

2016/04/25

Na prośbę moich sympatyków i wbrew woli wrogów przygotowałem tłumaczenie listu podpisanego
m. in. przez trzech byłych prezydentów.

Z „nowomowy” na język polski, patriotyczny.

Fragmenty oryginału podaję w cudzysłowie.
Moje tłumaczenie poniżej cytatów.

„Przywrócimy demokratyczne państwo prawa…”.

Przywróćmy układ „okrągłego stołu”.

„Najbliższe miesiące zadecydują o losie praworządności i demokracji w Polsce…”.

Najbliższe miesiące zdecydują o naszych losach i bezkarności.

„Prawo i Sprawiedliwość nie zamierza zejść z drogi niszczenia porządku konstytucyjnego, paraliżowania pracy Trybunału Konstytucyjnego i całej władzy sądowniczej. Parlament pracuje pod dyktando niewielkiej większości lekceważąc argumenty i interesy mniejszości. Pojawiają się projekty drakońskich ustaw, takich jak bezwzględny zakaz przerywania ciąży. Władza eskaluje konflikty i podziały w społeczeństwie…”.

Prawo i Sprawiedliwość nie zamierza zejść z drogi naprawy porządku konstytucyjnego, uzdrawiania pracy Trybunału Konstytucyjnego i całej władzy sądowniczej. Parlament pracuje pod dyktando większości szanując argumenty i interesy mniejszości. Pojawiają się projekty rozsądnych ustaw, takich jak
bezwzględny zakaz przerywaia ciąży. Władza łagodzi konflikty i podziały w społeczeństwie.

„Rządzący wybrali konfrontację ze wspólnotą euroatlantycką. Spór w sprawie Trybunału realnie grozi ograniczeniem praw członkowskich w Unii Europejskiej. Antyeuropejskie i ksenofobiczne wypowiedzi i działania rządzących podważają spójność Unii, działają na rzecz interesów imperialistycznej Rosji. Z wiarygodnego, cenionego partnera w Unii i NATO, stajemy się „państwem specjalnej troski”. Chwieją się fundamenty naszego bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego.
Polska zmierza do autorytaryzmu i izolacji w świecie. Dla powstrzymania tej tendencji niezbędna jest pełna mobilizacja społeczeństwa i środowisk opozycji oraz wypracowanie programu wspólnego działania na rzecz obrony demokracji…”.

Rządzący wybrali dialog ze wspólnotą europejską. Spór w sprawie Trybunału Konstytucyjnego nie grozi ograniczeniem praw członkowskich w Unii Europejskiej. Proeuropejskie i przyjazne wypowiedzi i działania rządzących wspierają spójność Unii, działają na rzecz interesów niepodległej Polski. Z uległego, niedocenianego członka Unii i NATO, stajemy się państwem partnerskim. Wzmacniają się fundamenty naszego bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego.
Polska zmierza do wolności i partnerskiej współpracy w świecie.

„1. Apelujemy do wszystkich Polaków o kierowanie się w codziennej pracy i działaniu porządkiem prawnym zgodnym z Konstytucją. Próba stworzenia przez PiS porządku własnego jest uzurpacją władzy. Wzywamy polityków obozu rządzącego, którym drogie są państwo i demokracja, do odmowy udziału w ich niszczeniu. Przypominamy, że za łamanie Konstytucji winni poniosą odpowiedzialność…”.

Apelujemy do wszystkich Polaków o kierowanie się w codziennej pracy i działaniu porządkiem prawnym zgodnym z Konstytucją. Próba stworzenia przez PiS porządku własnego jest wsparciem legalnej władzy. Wzywamy polityków obozu rządzącego, którym drogie są państwo i demokracja, do poparcia ich odnowy.
Przypominamy, że sami za łamanie Konstytucji poniesiemy odpowiedzialność.

„2. Wyrażamy uznanie i szacunek dla odpowiedzialnej, godnej postawy sędziów Trybunału Konstytucyjnego, innych sądów, reprezentacji prawników oraz wydziałów prawa uczelni wyższych. Sędziom, prokuratorom i przedstawicielom innych zawodów prawniczych należy zapewnić szczególną ochronę przed konsekwencjami bezprawnych posunięć władz…”.

Wyrażamy pogardę i brak szacunku dla nieodpowiedzialnej, niegodnej postawy sędziów Trybunału Konstytucyjnego, innych przebierańców, reprezentacji quasi-prawników oraz wydziałów bezprawia uczelni wyższych. Niby sędziom, prokuratorom i przedstawicielom innych zawodów quasi-prawniczych należy zapewnić prawo do obrony w czasie procesów przed sądami powszechnymi i Trybunałem Stanu.

„3. Opozycja parlamentarna nie może ulec presji rządzących. Nie mogą podlegać negocjacjom kwestie fundamentalne a szczególnie obowiązek publikowania przez rząd wyroków Trybunału Konstytucyjnego, zaprzysiężenie trzech sędziów TK wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji oraz nowelizacja Konstytucji w celu zmiany obecnego składu Trybunału.
Apelujemy o współdziałanie polityków opozycji w obronie państwa prawa oraz swobód obywatelskich…”.

Opozycja parlamentarna niewiele może. Nie mogą podlegać negocjacjom kwestie uznawane dotychczas, szczególnie przez ostatnie 25 lat, za fundamentalne, w tym konieczność publikowania niby orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, zaprzysiężenie trzech sędziów TK nielegalnie wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji oraz skromna nowelizacja Konstytucji w celu zmiany obecnego układu Trybunału, ustanowionego w okresie reżimu komunistycznego.
Apelujemy o współdziałanie polityków opozycji w obronie państwa prawa oraz swobód obywatelskich.

„4. Wyrażamy uznanie dla Komitetu Obrony Demokracji, który stał się ośrodkiem koordynującym ruchu obywatelskiego sprzeciwu. Miarą społecznego zapotrzebowania na jego działania jest masowy udział Polaków w akcjach organizowanych przez Komitet. Aby skutecznie wypełniać swoją misję KOD winien pozostać organizacją społeczną, która nie angażuje się w rywalizację partyjną…”.

Wyrażamy pogardę dla Komitetu Obrony Demokracji, który stał się ośrodkiem koordynującym ruch obywatelskiego ogłupiania. Miarą społecznego sprzeciwu wobec jego działań jest znikomy udział Polaków w akcjach organizowanych przez Komitet.
Aby skutecznie wypełniać swoją misję KOD powinien być organizacją zdelegalizowaną i działać poza granicami Polski.

„5. Wyrażamy uznanie wspólnocie euroatlantyckiej i Unii Europejskiej, za jej zaangażowanie na rzecz ochrony praworządności i demokracji w naszym państwie. Prowadzone na jej forach dyskusje, podejmowane uchwały, opinie i rekomendacje nie są „ingerencją w wewnętrzne sprawy Polski”, lecz wyrazem uzasadnionej troski o stan naszego państwa i prawa obywateli…”.

Wyrażamy pogardę wspólnocie euroatlantyckiej i Unii Europejskiej, za jej zaangażowanie na rzecz bezprawia i anarchii w naszym państwie.
Prowadzone na jej forach dyskusje, podejmowane uchwały, opinie i rekomendacje są „ingerencją w wewnętrzne sprawy Polski” i wyrazem pogardy dla naszego państwa i praw obywateli.

„Apelujemy o wytrwałość we wspólnej trosce o łączące nas wartości…”.

Apelujemy o wytrwałość we wspólnej trosce o naszą bezkarność
i pozostawienie nam tego, co ukradliśmy.

Prawdopodobnie list miał brzmieć pierwotnie tak jak moje tłumaczenie ale jego sygnatariusze boją się o swoją skórę i stąd jego inna treść.

Wersję dźwiękową oryginału i tłumaczenia zamieszczę 26 kwietnia 2016 roku na stronie macpressnews.wordpress.com


My jak pochodnie. Wywiad z Pawłem Kukizem

2015/10/19

My jak pochodnie…


WRI /Wolne Radio Info/. Dorota Raczyńska – sprzątaczka – wywiad

2014/06/07


http://www.dialogizpodlogi.salon24.pl/

2012/03/02

http://www.dialogizpodlogi.salon24.pl/

Był On niestety jednym z wielu

Dla pogłębienia tła śmierci W. Podgórskiego pozwolę sobie zacytować notkę z „Nowego Ekranu”:

alfabet Henryk Dąbrowski – Wolność nie czyni ludzi szczęśliwymi, czyni ich po prostu ludźmi 08.08.2011 15:08 2 komentarze 
III RP – kraj w którym żyjesz
Pamięci Michała Falzmanna
Lista osób zamordowanych lub zmarłych w niewyjaśnionych okolicznościach
Andrzej Stuglik (? – 19.02.1991) – zamordowany, przed 1989 oficer kontrwywiadu PRL, doradca finansowy w Towarzystwie Handlu Międzynarodowego DAL SA, które sprzedawało m.in. broń, nie zawsze legalnie
Michał Falzmann (28.10.1953 – 18.07.1991) – afera FOZZ
Walerian Pańko (08.10.1941 – 07.10.1991) – afera FOZZ
Janusz Zaporowski (? – 07.10.1991) – dyrektor Biura Informacyjnego Kancelarii Sejmu
W przeciągu kilku miesięcy od wypadku zmarł zarówno kierowca Lancii, jak i policjanci, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce wypadku
Jacek Sz. (?-1993) (potrzebne dane) – oskarżony w sprawie FOZZ
Piotr Jaroszewicz (08.10.1909 – 01.09.1992) – zamordowany, premier PRL
Alicja Solska−Jaroszewicz (1925 – 01.09.1992) – zamordowana
Tadeusz Steć (01.09.1925 – 12.01.1993) – zamordowany
Jerzy Fonkowicz (19.01.1922 – 07.10.1997) – zamordowany
Jacek Bartosiak (? – 25.10.1996) – wypadek, przed 1989 pracował w Wydziale XI wywiadu MSW, następnie w UOP
Tadeusz Kowalczyk (03.06.1952 – 19.07.1997) – poseł i przedsiębiorca
Marek Papała (04.09.1959 – 25.06.1998) – zamordowany, Komendant Główny Policji
Andrzej Puszkarski (? – 25.10.1998) – wypadek, rezydent wywiadu UOP w Afryce Północnej
Bartłomiej Frykowski (09.03.1959 – 08.06.1999) – samobójstwo (przy użyciu noża), operator filmowy
Ireneusz Sekuła (22.01.1943 – 29.04.2000) – samobójstwo (?), poseł na Sejm
Stanisław Faltynowski (? – 26.12.2000) – samobójstwo (?), świadek, hotelarz prowadzący interesy z mafią paliwową
Zdzisław Majka (? – 02.02.2001) – samobójstwo (?), świadek w sprawie mafii paliwowej, były żołnierz Ludowego Wojska Polskiego
Jacek Dębski (06.04.1960 – 12.04.2001) – zamordowany, polityk, były minister sportu
Tadeusz Maziuk ps. Sasza (? – 26.06.2002) – samobójstwo w areszcie, morderca (?) Jacka Dębskiego
Stanisław Padlewski (19.06.1947 – 28.11.2002) – samobójstwo, nauczyciel, prezydent Mysłowic
Jeremiasz Barański ps. Baranina (23.11.1945 – 07.05.2003) – samobójstwo w więzieniu, przestępca, jeden z przywódców gangu pruszkowskiego
Maciej Tokarczyk (17.04.1963 – 04.10.2003) – samobójstwo, lekarz, były wiceminister zdrowia i były prezes NFZ
Marek Karp (02.07.1952 – 12.09.2004) – historyk, sowietolog, założyciel i wieloletni dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich
Szymon Zalewski (? – 29.11.2004) – samobójstwo (?), ochroniarz BOR i kierowca Zbigniewa Sobotki (posłeł SLD skazany w tzw. aferze starachowickiej; ułaskawiony przez Aleksandra Kwaśniewskiego)
Filip Adwent (31.08.1955 – 26.06.2005) – polityk, lekarz, eurodeputowany do Parlamentu Europejskiego
Daniel Podrzycki (14.06.1963 – 24.09.2005) – wypadek, polityk, przewodniczący Polskiej Partii Pracy
Wojciech Franiewski (? – 19.06.2007) – samobójstwo w więzieniu
Sławomir Kościuk (1956 – 04.04.2008) – samobójstwo w więzieniu
Robert Pazik (1969 – 19.01.2009) – samobójstwo w więzieniu
Andrzej Andrzejewski (19.05.1961 – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), generał brygady, pilot Wojska Polskiego, dowódca Brygady Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie
Jerzy Piłat (14.07.1962 – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), pułkownik, pilot Wojska Polskiego, dowódca 12 Bazy Lotniczej w Mirosławcu
Dariusz Maciąg (? – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), pułkownik, pilot Wojska Polskiego, dowódca 21 Bazy Lotniczej w Świdwinie
Wojciech Maniewski (? – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), podpułkownik, pilot Wojska Polskiego, dowódca 40 Eskadry Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie
Zbigniew Książek (? – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), podpułkownik, pilot Wojska Polskiego, zastępca dowódcy 22 Bazy Lotniczej w Malborku
Dariusz Pawlak (? – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), podpułkownik, pilot Wojska Polskiego, dowódca dywizjonu 12 Bazy LotniczejMirosławcu
Zdzisław Cieślik (? – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), podpułkownik, pilot Wojska Polskiego, Szef Szkolenia Brygady Lotnictwa TaktycznegoŚwidwinie
Bronisław Geremek (06.03.1932 – 13.07.2008) – wypadek, historyk, były minister spraw zagranicznych, poseł do Parlamentu Europejskiego
Grzegorz Michniewicz (1961 – 23.12.2009) – samobójstwo, Dyrektor Generalny Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
Artur Zirajewski ps. Iwan (29.01.1972 – 03.01.2010) – samobójstwo (?), płatny morderca, jeden z głównych świadków w sprawie zabójstwa komendanta głównego policji Marka Papały
Stefan Zielonka (1957 – przed 27.04.2010) – samobójstwo (?), szyfrant, chorąży
Lech Kaczyński (18.06.1949 – 10.04.2010) – prezydent RP
Ryszard Kaczorowski (26.11.1919 – 10.04.2010) – prezydent RP na uchodźstwie
Franciszek Gągor (08.09.1951 – 10.04.2010) – generał, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego
Tadeusz Buk (15.12.1960 – 10.04.2010) – generał dywizji, dowódca Wojsk Lądowych RP
Andrzej Błasik (11.10.1962 – 10.04.2010) – generał broni, dowódca Sił Powietrznych RP
Andrzej Karweta (11.06.1958 – 10.04.2010) – wiceadmirał, dowódca Marynarki Wojennej RP 
Włodzimierz Potasiński (31.07.1956 – 10.04.2010) – generał, dowódca Wojsk Specjalnych RP 
Bronisław Kwiatkowski (05.05.1950 – 10.04.2010) – generał broni, dowódca Operacyjnych Sił Zbrojnych RP
Kazimierz Gilarski (07.05.1955 – 10.04.2010) – generał brygady, dowódca Garnizonu Warszawa
Sławomir Skrzypek (10.05.1963 – 10.04.2010) – prezes Narodowego Banku Polskiego
Władysław Stasiak (15.031966 – 10.04.2010) – szef Kancelarii Prezydenta RP
Aleksander Szczygło (27.10.1963 – 10.04.2010) – szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
Janusz Kurtyka (13.08.1960 – 10.04.2010) – prezes Instytutu Pamięci Narodowej
Mirosław Wróbel (1958 – 08.05.2010) – samobójstwo, jeden z największych dilerów samochodowych w Polsce
Marek Dulinicz (10.05.1957 – 06.06.2010) – historyk, szef grupy archeologów mających badać miejsce katastrofy w Smoleńsku
Dariusz Ratajczak (28.11.1962 – przed 11.06.2010) – samobójstwo (?), historyk i publicysta
Eugeniusz Wróbel (1951 – 15.10.2010) – zamordowany, były wicewojewoda katowicki i były wiceminister transportu
Marek Rosiak (1948 – 19.10.2010) – zamordowany, pracownik biura poselskiego posła Janusza Wojciechowskiego
Paweł Żak (1966 – 13.12.2010) – samobójstwo, były komendant miejski policji w Kielcach
Piotr M. (1962 – 18.05.2011) – samobójstwo, były szef malborskiej policji, powiązany z mafią paliwową
Wiesław Podgórski (? – przed 30.06.2011) – samobójstwo, były doradca Andrzeja Leppera ds. kultury i dziedzictwa narodowego
Andrzej Lepper (13.06.1954 – 05.08.2011) – samobójstwo, przewodniczący partii Samoobrona Rzeczpospolitej Polskiej oraz Związku Zawodowego Samoobrona
Lista ta wprawia w przerażenie. W jakim kraju żyjemy? Kraj bandytów, skrytobójczych porachunków, bezradności służb policyjnych, bezradności służb specjalnych, BOR… Czy III RP to kraj pogardy dla prawa, akceptowanej korupcji i złodziejstwa, bandytów na usługach władzy?
Czy jest drugi kraj na świecie, gdzie zamordowano komendanta głównego policji i nie znaleziono sprawców? Czy jest drugi kraj na świecie, gdzie zginął prezydent z winy pilotów? Jakim krajem staje się Polska?
Wszyscy mamy mechanizm wypierania. Każdy przypadek tajemniczej śmieci szybko tłumaczymy sobie, że to tylko zbieg okoliczności, że policja wszystko wyjaśni, trzeba tylko poczekać… Czas mija, wyjaśnienia nie ma, ale my już nie pamiętamy, że na jakiekolwiek wyjaśnienie czekaliśmy – trzeba żyć dalej.

Mam również taki pomysł, aby powyższa lista znalazła się na stałe na stronie głównej Nowego Ekranu i przypominała wszystkim o dziwnym kraju w jakim żyjemy i o potrzebie zmian. Lista z pewnością powinna być rozbudowana, zaś strona powinna zawierać linki, gdzie można byłoby znaleźć opis omawianych spraw.
Henryk Dąbrowski
===

Komentarz na…   http://www.dialogizpodlogi.salon24.pl/

Boss tańczący na rurze

2010/04/29

Rury pociągały go od dzieciństwa. Punkt kulminacyjny fascynacji nastąpił w chwili potrzeby usamodzielnienia się i zarabiania na chleb. Niejedna rura stała się jego pasją, miłością, wszechogarniającym pożądaniem. Rury w pionie, poziomie, a bywało, że i po przekątnej. Żeliwne, stalowe, z tworzyw sztucznych. Potężne i te cieniutkie, delikatne, lekuchne.

„Boss” 1) tańczył na rurach z przyjemnością i wdziękiem, podziwianym przez bliskich i zupełnie obcych, a nawet tych wrogo usposobionych. Ponieważ jest profesjonalistą, poza przyjemnością obcowania z rurami, miał wymierne pożytki. Do czasu, płacono mu za jego kontakt z rurami uczciwie. Tak jak się należy człowiekowi wykonującemu swój zawód z należytą starannością.
Do czasu, kiedy w wyniku wygranych przetargów, przyszło mu obcować z bydgoskimi wodociągami.

Boss podjął się wymienić rury i dodatki do nich. W zamian za to odebrać przyzwoite, określone cennikami i umowami wynagrodzenie.

Szybko okazało się, że miast skocznej melodii płynącej z serca, tańczyć mu przyjdzie chocholi taniec, a przygrywać będzie orkiestra fałszująca niemiłosiernie. Pod batutą dyrygenta, grającego pierwsze skrzypce zarazem – Stanisława Drzewieckiego – Prezesa Zarządu Miejskich Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. /MWiK/.

Boss kopał rowy, układał w nich rury, zgodnie z umowami, ze specyfikacją, jak nakazywało prawo budowlane. Dlatego wszystko działa jak należy od kilku lat, od chwili zakończenia prac. MWiK coś tam w trakcie prac zaniedbało ale choć Boss uskarżał się dla przykładu na niewskazanie frontu prac i miejsc, w których instalacje wykonywać należy, prace postępowały zgodnie z wyznaczonymi terminami.

Kiedy doszło do finału, Boss poprosił o ocenę i formalny odbiór prac a także podpisanie stosownych protokołów, co było podstawą od odbioru wynagrodzenia. Jest nadal w zwyczaju nie płacenie tym co piszą takie felietony jak ten, bo samo ich pisanie powinno być dla autora przyjemnością, jednak od lat, uznawano, że jeżeli ktoś dół wykopał, nieważne czy pod rurociąg, czy na trumnę, to wynagrodzenie się należy. A i dziękczynna butelczyna, w zgodzie wypita, w budownictwie też nikomu nie szkodziła.

I tu Boss przeżył niemiłe rozczarowanie. W wyznaczonym terminie na plac budowy przedstawiciele MWiK nie przybyli. Dlaczego? Na to pytanie kapelmistrz S. Drzewiecki do dziś logicznie nie odpowiedział. Nie przybyli i już. Boss podpisał protokół odbioru jednostronnie i poprosił o wyjaśnienia.

Zwrócił się też o opinię do biegłych w sprawach budownictwa. Ci przyznali mu rację. Niestety tych nie uznało MWiK. Sprawa trafiła do sądu. Ten dopuścił dowody przedstawione tylko przez jedną stronę. Zeznania świadków, pracowników MWiK. Boss dowody oddalono. Specjalnie tego w wyroku nie motywując. Kolejne lata, a minęło już ich kilka, upływały na korespondencji Bossa ze zleceniodawcą, prokuraturą i sądami. Odpowiedzi, jak się spodziewał, nie otrzymywał. Wynagrodzenia za wykonane prace, także.

Sprawą funkcjonowania bydgoskich wodociągów przez lata interesował się świętej pamięci wybitny reporter, lokalny patriota, Lech Lutogniewski. Wykazując, że MWiK manipuluje przetargami, nie wywiązuje się z umów zawartych z wykonawcami, a szefowie firmy żyją ponad stan i czują się bezkarni, bo mają wpływy i powiązania. Ot, taka polska, nie tylko gospodarcza rzeczywistość. Na układy nie ma rady.

Kiedy sprawa dzięki mediom stała się publiczną, okazało się, że nie tylko Boss pośliznął się na rurach bydgoskich wodociągów. Styl prowadzenia firmy przez S. Drzewieckiego dotknął także firmę bez problemu realizującą inwestycje w samej stolicy. W centrum Warszawy. Mało tego. Ofiarą padła także firma z Niemiec. Wszyscy, którzy nie tańczyli na rurach jak im Prezes – zleceniodawca zagrał, stawali się „be”.

Prezesa ustawy, rozporządzenia, zarządzenia i dobre obyczaje nie obowiązywały i nie obowiązują. I na nic zawiadomienia do prokuratury rejonowej wszystkich poszkodowanych. Oddalone. Tak jakby i przedstawiciele organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości grali w tej samej orkiestrze co Prezes MWiK.

Nie jest żadną tajemnicą, że Stanisław Drzewiecki i Konstanty Dombrowicz – prezydent Bydgoszczy – za sobą nie przepadają. Nieoficjalnie mówi się nawet, że prezydent gdyby mógł, odwołałby prezesa MWiK ze stanowiska. Jednak nie jest to łatwe. Umowy z bankami na kredytowanie inwestycji wodociągowych jako jedno z zabezpieczeń wskazują, że zarządu firmy nie można zmieniać. Zatem, gdyby szef Wodociągów musiał ustąpić, banki mogłyby zażądać natychmiastowej spłaty milionowych kredytów. Takie cuda! Jednak panowie przed kilkoma dniami na spotkaniu z radnymi solidarnie się nie stawili. Miano wyjaśnić te i inne cuda z rurami w tle.

Premier takie kręgi nazwał kiedyś sitwą i apelował aby ze zjawiskiem walczyć. Bo sitwy szkodzą i niszczą nie tylko tych spoza układów. Niszczą państwo, poczucie prawa, demokrację i samorządność. Tako rzekł premier Donald Tusk.

Bossa i innych bydgoskich, w tym zagranicznych firm, taniec na rurach MWiK, na melodię narzuconą przez kapelmistrza S. Drzewieckiego, nie jest niczym wyjątkowym. Po okresie rozkradania i przejmowania za bezcen majątku narodowego, pojawiło się nowe zjawisko.
Zjawisko polega na sobiepaństwie i poczuciu bezkarności lokalnych włodarzy, bazujących na układach. Kto nie jest z nimi, jest przeciwko nim. Słabsi, choćby najbardziej uczciwi, nie mają szans. Nie mają układów z politykami, szczególnie z rządzących partii. W polskich sądach niewiele mogą. Pozostaje im proszenie o pomoc w organach europejskiego wymiaru sprawiedliwości.
Tam układy się nie liczą a podstawą jest prawo, w tym także to nazywane naturalnym. Jeżeli ktoś zgodnie z umową wykopał na twoje zlecenie dół, to musisz mu zapłacić i już.

Walka z korupcją, dbałość o uczciwych małych i dużych, jest obowiązkiem państwa. Zapłata za pracę nakazem konstytucyjnym. Ilu jeszcze drobnych przedsiębiorców w kraju czuć się będzie bezbronnymi wobec układów? Jak długo? Na wyjazd z Ojczyzny nie dali się namówić. Twierdzą, że Polska to także ich miejsce. Tu też mają swój kawałek podłogi.

1)BOSS – Przedsiębiorstwo Wielobranżowe
2)Stanisław Drzewiecki – niezarejestrowany w wykazach sądowych, samozwańczy, Prezes/Dyrektor Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Bydgoszczy.


Wolny zawód

2009/02/17

Drugie dno wolnego zawodu.

Orzeł na łańcuchu

Orzeł na łańcuchu


Wielka kumulacja

2009/01/30

WIELKA KUMULACJA przegranych na polskiej scenie politycznej. Po ministrze sprawiedliwości, minister finansów. Końca nie widać /za Szymonem Majewskim/. Jako następnego typuję Marszałka Sejmu.