Trafiony – zatopiony

2012/01/20

Polska padła ofiarą gigantycznego oszustwa. Według oficjalnej statystyki oraz doniesień zachodnich ośrodków analitycznych dług publiczny Polski w 2009 roku wyniósł 684 365 mld złotych (wg Eurostatu). Dane te niewątpliwie pochodzą z polskich ośrodków statystycznych i nie różnią się znacznie od innych oszacowań publikowanych w Polsce. Tymczasem teraz pada kwota ponad 3 bilionów złotych, czyli blisko 4,5 razy większa ! Co ona oznacza? Oznacza, że Polska zbankrutowała.

Zadłużenie publiczne Polski nie zostało wygenerowane przez polskie społeczeństwo. Zostało wygenerowane przez kolejne rządy, wbrew podstawowym interesom państwowym i narodowym.

Rozdźwięk między rzeczywistością, a obrazem Polski jako „oazą pomyślności”, kształtowanym przez rząd Donalda Tuska, międzynarodowe organizacje finansowe oraz większość mediów, nie może pogłębiać się w nieskończoność. Wreszcie nadszedł moment, w którym wizerunek ten rozsypuje się jak stłuczone lustro. Zadłużenie publiczne (czyli instytucji publicznych – od rządu poczynając, a na samorządach kończąc) wynosi ok. 3 bilionów złotych, co oznacza, że na jedną polską rodzinę przypada 285 tys. złotych – cytuję za Prof.dr.hab. Arturem Śliwińskim (UW).

Niejednokrotnie obserwowałem jak z ust Premiera Tuska i ludzi jego ekipy padały słowa krytykujące widzących „na czarno”! Towarzyszący słowom tym uśmiech miał dawać do zrozumienia słuchaczom, że na czarno widzą idioci i ludzie opozycji parlamentarnej (ja w tej kategoryzacji robiłem za idiotę)… http://www.sklepowicz.pl/blog/?p=1136


Samorozwiązanie problemu?

2009/02/18

Polacy z lękiem patrzą w przyszłość. Czy będą kartki? W jakich ilościach, jednorazowo będzie można kupić ziemniaki?

Zdjęcie pełne wspomnień i niepokoju!

Szczęśliwie Rząd i PO Partia poradzą sobie z kryzysem i epidemią grypy. Później będziemy płacić już tylko euro, za wszystko „jak za zboże” /polskie/. Donal Tusk powoła Rząd Na Emigracji /grunt przygotowuje od dawna P. Piskorski – d. PO – „afera mostowa”/ i wszystko jakoś wróci do normy nad Wisłą.
Gorzej będzie nad jeziorem Pile w Bornem Sulinowie. Tam samorząd w czasie kryzysu może doprowadzić do samorozwiązania. Tysiące mieszkańców porzucone zostaną na pastwę losu.

Może w ślady borneńskiego i szczecineckiego samorządu pójdą w stolicy?


Wielka kumulacja

2009/01/30

WIELKA KUMULACJA przegranych na polskiej scenie politycznej. Po ministrze sprawiedliwości, minister finansów. Końca nie widać /za Szymonem Majewskim/. Jako następnego typuję Marszałka Sejmu.