Boss tańczący na rurze

Rury pociągały go od dzieciństwa. Punkt kulminacyjny fascynacji nastąpił w chwili potrzeby usamodzielnienia się i zarabiania na chleb. Niejedna rura stała się jego pasją, miłością, wszechogarniającym pożądaniem. Rury w pionie, poziomie, a bywało, że i po przekątnej. Żeliwne, stalowe, z tworzyw sztucznych. Potężne i te cieniutkie, delikatne, lekuchne.

„Boss” 1) tańczył na rurach z przyjemnością i wdziękiem, podziwianym przez bliskich i zupełnie obcych, a nawet tych wrogo usposobionych. Ponieważ jest profesjonalistą, poza przyjemnością obcowania z rurami, miał wymierne pożytki. Do czasu, płacono mu za jego kontakt z rurami uczciwie. Tak jak się należy człowiekowi wykonującemu swój zawód z należytą starannością.
Do czasu, kiedy w wyniku wygranych przetargów, przyszło mu obcować z bydgoskimi wodociągami.

Boss podjął się wymienić rury i dodatki do nich. W zamian za to odebrać przyzwoite, określone cennikami i umowami wynagrodzenie.

Szybko okazało się, że miast skocznej melodii płynącej z serca, tańczyć mu przyjdzie chocholi taniec, a przygrywać będzie orkiestra fałszująca niemiłosiernie. Pod batutą dyrygenta, grającego pierwsze skrzypce zarazem – Stanisława Drzewieckiego – Prezesa Zarządu Miejskich Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. /MWiK/.

Boss kopał rowy, układał w nich rury, zgodnie z umowami, ze specyfikacją, jak nakazywało prawo budowlane. Dlatego wszystko działa jak należy od kilku lat, od chwili zakończenia prac. MWiK coś tam w trakcie prac zaniedbało ale choć Boss uskarżał się dla przykładu na niewskazanie frontu prac i miejsc, w których instalacje wykonywać należy, prace postępowały zgodnie z wyznaczonymi terminami.

Kiedy doszło do finału, Boss poprosił o ocenę i formalny odbiór prac a także podpisanie stosownych protokołów, co było podstawą od odbioru wynagrodzenia. Jest nadal w zwyczaju nie płacenie tym co piszą takie felietony jak ten, bo samo ich pisanie powinno być dla autora przyjemnością, jednak od lat, uznawano, że jeżeli ktoś dół wykopał, nieważne czy pod rurociąg, czy na trumnę, to wynagrodzenie się należy. A i dziękczynna butelczyna, w zgodzie wypita, w budownictwie też nikomu nie szkodziła.

I tu Boss przeżył niemiłe rozczarowanie. W wyznaczonym terminie na plac budowy przedstawiciele MWiK nie przybyli. Dlaczego? Na to pytanie kapelmistrz S. Drzewiecki do dziś logicznie nie odpowiedział. Nie przybyli i już. Boss podpisał protokół odbioru jednostronnie i poprosił o wyjaśnienia.

Zwrócił się też o opinię do biegłych w sprawach budownictwa. Ci przyznali mu rację. Niestety tych nie uznało MWiK. Sprawa trafiła do sądu. Ten dopuścił dowody przedstawione tylko przez jedną stronę. Zeznania świadków, pracowników MWiK. Boss dowody oddalono. Specjalnie tego w wyroku nie motywując. Kolejne lata, a minęło już ich kilka, upływały na korespondencji Bossa ze zleceniodawcą, prokuraturą i sądami. Odpowiedzi, jak się spodziewał, nie otrzymywał. Wynagrodzenia za wykonane prace, także.

Sprawą funkcjonowania bydgoskich wodociągów przez lata interesował się świętej pamięci wybitny reporter, lokalny patriota, Lech Lutogniewski. Wykazując, że MWiK manipuluje przetargami, nie wywiązuje się z umów zawartych z wykonawcami, a szefowie firmy żyją ponad stan i czują się bezkarni, bo mają wpływy i powiązania. Ot, taka polska, nie tylko gospodarcza rzeczywistość. Na układy nie ma rady.

Kiedy sprawa dzięki mediom stała się publiczną, okazało się, że nie tylko Boss pośliznął się na rurach bydgoskich wodociągów. Styl prowadzenia firmy przez S. Drzewieckiego dotknął także firmę bez problemu realizującą inwestycje w samej stolicy. W centrum Warszawy. Mało tego. Ofiarą padła także firma z Niemiec. Wszyscy, którzy nie tańczyli na rurach jak im Prezes – zleceniodawca zagrał, stawali się „be”.

Prezesa ustawy, rozporządzenia, zarządzenia i dobre obyczaje nie obowiązywały i nie obowiązują. I na nic zawiadomienia do prokuratury rejonowej wszystkich poszkodowanych. Oddalone. Tak jakby i przedstawiciele organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości grali w tej samej orkiestrze co Prezes MWiK.

Nie jest żadną tajemnicą, że Stanisław Drzewiecki i Konstanty Dombrowicz – prezydent Bydgoszczy – za sobą nie przepadają. Nieoficjalnie mówi się nawet, że prezydent gdyby mógł, odwołałby prezesa MWiK ze stanowiska. Jednak nie jest to łatwe. Umowy z bankami na kredytowanie inwestycji wodociągowych jako jedno z zabezpieczeń wskazują, że zarządu firmy nie można zmieniać. Zatem, gdyby szef Wodociągów musiał ustąpić, banki mogłyby zażądać natychmiastowej spłaty milionowych kredytów. Takie cuda! Jednak panowie przed kilkoma dniami na spotkaniu z radnymi solidarnie się nie stawili. Miano wyjaśnić te i inne cuda z rurami w tle.

Premier takie kręgi nazwał kiedyś sitwą i apelował aby ze zjawiskiem walczyć. Bo sitwy szkodzą i niszczą nie tylko tych spoza układów. Niszczą państwo, poczucie prawa, demokrację i samorządność. Tako rzekł premier Donald Tusk.

Bossa i innych bydgoskich, w tym zagranicznych firm, taniec na rurach MWiK, na melodię narzuconą przez kapelmistrza S. Drzewieckiego, nie jest niczym wyjątkowym. Po okresie rozkradania i przejmowania za bezcen majątku narodowego, pojawiło się nowe zjawisko.
Zjawisko polega na sobiepaństwie i poczuciu bezkarności lokalnych włodarzy, bazujących na układach. Kto nie jest z nimi, jest przeciwko nim. Słabsi, choćby najbardziej uczciwi, nie mają szans. Nie mają układów z politykami, szczególnie z rządzących partii. W polskich sądach niewiele mogą. Pozostaje im proszenie o pomoc w organach europejskiego wymiaru sprawiedliwości.
Tam układy się nie liczą a podstawą jest prawo, w tym także to nazywane naturalnym. Jeżeli ktoś zgodnie z umową wykopał na twoje zlecenie dół, to musisz mu zapłacić i już.

Walka z korupcją, dbałość o uczciwych małych i dużych, jest obowiązkiem państwa. Zapłata za pracę nakazem konstytucyjnym. Ilu jeszcze drobnych przedsiębiorców w kraju czuć się będzie bezbronnymi wobec układów? Jak długo? Na wyjazd z Ojczyzny nie dali się namówić. Twierdzą, że Polska to także ich miejsce. Tu też mają swój kawałek podłogi.

1)BOSS – Przedsiębiorstwo Wielobranżowe
2)Stanisław Drzewiecki – niezarejestrowany w wykazach sądowych, samozwańczy, Prezes/Dyrektor Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Bydgoszczy.

Reklamy

One Response to Boss tańczący na rurze

  1. Autor pisze:

    Do tematu powrócę niebawem w „Salon 24″…

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: